Strony

środa, 21 grudnia 2011

3/2 interwały 200m

Plan był następujący: 4 km wybiegania potem interwały 15 x 200 m z przerwą 200 m w truchcie.

Zaskoczył mnie śnieg:) na początku pruszyło słabo, ale w okolicach 7.30 zaczęło pruszyć trochę mocniej w wyniku czego bieżnia zrobiła sie dosyć śliska.

Ale biegało się bardzo fajnie. Lekko asekuracyjnie na wirażu, bo bardzo mocny bieg byłby zbyt ryzykowny przy zmieniającym się na moich oczach i pod moimi stopami stanie nawierzchni, ale wystarczająco mocno, by po15 odcinku szybkiego odcinka usłyszeć... świst wydobywający się z głębi płuc :)



Generalnie trening zrobiony według mnie przyzwoicie. Najbardziej lubię biegać krótkie interwały. Czuje się wtedy moc:) Pierwszy raz biegłem natomiast aż 15 powtórzeń. Biegałem na wiosnę owszem 8x800, ale w tempie trochę wolniejszym. Ale tez inne cele miałem wtedy. 31 grudnia prawdopodobnie wystartuje w pierwszej w życiu dyszce. Chciałem pobiec asekuracyjnie, ale trener Jacek jest zdania, że jeśli są juz jakies starty, to trzeba je biegać mocno. Zobaczymy, czy jestem gotów na 10 km w mocniejszym tempie :) Dobrym sprawdzianem będzie robiony już w Nowej Rudzie trening wigilijny. Założenie  na wigilie, oprócz oczywiście karpia itp., to przebiec 3km BC1 + 4x2km BC2 + 1km BC1. Przy czym  2km>5.Zobaczymy jak to pójdzie. Przetestuję przy okazji nową bieżnie w rodzinnym mieście:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz