Strony

poniedziałek, 12 grudnia 2011

tydzień 2 trening 1

Dzisiaj zacząłem drugi tydzień treningu z indywidualnym planem.

Trener Jacek zaproponował następującą jednostkę: 8km BC1 + 4x40m skip A, C i podskoki + przebieżki 6x60m + ćw. na m. brzucha, grzbietu i pompki. Generalnie spoko. Dostałem jednakowoż przykazanie, żeby pierwsze osiem kilometrów zrobić w tętnie nie przekraczającym 150. Nie przypominam sobie, żebym w swojej karierze biegał przy tak niskiej wartości, a co za tym idzie tak WOLNO ! :) No ale nic. Jako że staram się być względnie zdyscyplinowany, człapałem. Trochę jednak swoje człapania zmodyfikowałem. Mianowicie ze względu na to, że na bieżnie mam od domu jakieś 1,8 km, skróciłem pierwszy odcinek BC1 do 7 kilomentrów przystępując tym samym wcześniej do realizacji dalszej części planu (brzmi nieźle:))

Przeszedłem zatem automatycznie do skipów - czyli 40 m skip A z przerwa 15 s na trucht x 4 serie po czym od razu skip C analogicznie jak A. Tutaj niestety dałem lekko ciała, bo zapomniałem o zrobieniu podskoków :/ Jakoś będę to musiał nadrobić.. Potem chwila przerwy na rozciąganie (kilka minut dosłownie). Po rozciąganiu od razu przebieżki w konwencji 60 na 60 w sześciu seriach. Po tej zabawie na bieżni (było sucho więc w końcu mogłem skorzystać) pobiegłem jeszcze prawie 2 km wolno do domu. Nie udało mi się zejść już z tętnem poniżej 150, ale jakiegoś wysokiego pułapu też nie zanotowałem. No i potem w chacie jeszcze ćwiczenia w seriach: tj. brzuszki, ćwiczenia na grzbiet i pompki. 3 seria po 10 powtórzeń w ciągu.. Łącznie zabawa trwała aż 1h 35 min! :) Jak na trening przed pracą, to bardzo długo. Jest to oczywiście spowodowane tym, że dosyć szybko skacze mi tętno i nie ma innego sposobu na utrzymanie go w ryzach, niż poprzez zwooooolnieeenieeee obrotów.

Trening z gremlina
pod linkiem. Nie wiem niestety, jak wstawić obrazem ze strony garmina bezpośrenio na bloga:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz