Biegłem dzisiaj na bieżni koło hali sportowej w Nowej Rudzie - dzielnia Słupiec. Fajnie się biegło z powodów również sentymentalnych. Miałem bowiem okazję z jednej strony skorzystać z nowo powstałej infastruktury (którą tymczasowo przykrył śnieg), a z drugiej strony pobiegać w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, gdzie odbywałem lekcje WF w klasie od 4 do 8 :) No i jeszcze Irdek grał tam w piłkę :)
Bieganie w Nowej Rudzie jest determinowane pagórkowatym ukształtowaniem terenu. Jako że miałęm zrobić podbiegi dopiero pod koniec treningu, to truchtałem najpierw po bieżni. Naprawdę ciężko jest w mej rodzinnej mieścinie znaleźć trasę, po której można pobiec choćby kilometr po płaskim :)
Spoko trening, który dał mi, jak twierdzi gremlin, możliwość zjedzenia dzisiaj 1400 kalorii :)
Bieganie w Nowej Rudzie jest determinowane pagórkowatym ukształtowaniem terenu. Jako że miałęm zrobić podbiegi dopiero pod koniec treningu, to truchtałem najpierw po bieżni. Naprawdę ciężko jest w mej rodzinnej mieścinie znaleźć trasę, po której można pobiec choćby kilometr po płaskim :)
Spoko trening, który dał mi, jak twierdzi gremlin, możliwość zjedzenia dzisiaj 1400 kalorii :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz